WPA zostało złamane

07 listopada 2008 o 13:12:25
Kategorie: IT/Security Sprzęt Techblog | 1 komentarz
Jakiś c zas temu uczestniczyłem w konferencji LinuxBoat, gdzie prelengenci pokazywali jak w łatwy sposób złamać zabezpieczenia sieci WiFi.
Oczywiście ataki na WEPa to powszechność i złamanie klucza zabezpieczonego WEPem to kwestia kilku do kilkunastu minut. Oczywiście radzi się ludziom by stosowali zabezpieczenia co najmniej WPA z jakimś niesłownikowym hasłem, a już najlepiej WPA2. Jednak wiadomość, która się dzisiaj ukazała w Internecie powinna zmusić nas do jak najszybszego przejścia na WPA2.

Pewna grupa łamaczy zabezpieczeń przyznała się, iż udało im się złamać częściowo kodowanie WPA, co powoduje, iż lada moment wszystkie sieci tymże standardem zabezpieczone będą podatne na przejęcie kontroli. Sposób ten zostanie przedstawiony w przyszłym tygodniu na konferencji PanSec w Tokyo.
Naukowcom udało się złamać zabezpieczenia TKIP, ale wciąż nie udało się złamać samych kluczy. Jednakże jest to pierwszy krok na drodze do pełnego złamania całego protokołu WPA, więc może warto byłoby się postarać o lepsze zabezpieczenia?
Pełen artykuł można przeczytać na stronie ComputerWorld.
Dla wielu zapewne to błahostka, bo kto im się włamie do ich domowej sieci Wifi, ale powiem Wam, że dla wielu to zwykła możliwość czerpania internetu w dowolnym miejscu. Przechadzając się po Łodzi z iPhonem wystarczy, że przeskanuję okolicę i mam od 2 do 5 sieci w ogóle nie zabezpieczonych lub zabezpieczonych jedynie kluczami WEP. Część ludzi wykorzysta to do sprawdzenia poczty, rozkładu jazdy, inni na konto takiej niezabezpieczonej sieci pościągają z torrentów filmy, a Ci najbardziej nieprzyjemni wykorzystają takie sieci bezprzewodowe do ataków na strony/serwery co może za sobą pociągnąć nieprzyjemne w skutkach problemy.

Apple Notebook Event 14 October 2008

14 października 2008 o 20:09:06
Kategorie: Apple Sprzęt Techblog | 25 komentarzy
No i się stało.
Zostały ogłoszone nowe MacBooki od Apple.

MacBook Pro (1999$ / 2499$):
- 15,4" LED-backlit matryca
- Intel Core 2 Duo 2,4 GHz (3 MB L2 cache) / Intel Core 2 Duo 2,53 GHz (6 MB L2 cache)
- 2GB DDR3 1066 MHz RAM / 4 GB DDR3 1066 MHz RAM
- Nvidia GeForce 9400M + 9600M GT 256MB / Nvidia 9400M + 9600M GT 512MB
- 250 GB dysk / 320 GB dysk

MacBook Air (1799$ / 2499$):
- 13.3" LED-backlit matryca
- Nvidia GeForce 9400M
- Intel Core 2 Duo 1,6 GHz (6 MB L2 cache) / Intel Core 2 Duo 1,86 GHz (6 MB L2 cache)
- 2 GB 1066 MHz DDR3 RAM
- 120 GB SATA dysk / 128 GB SSD dysk

MacBook (1299$ / 1599$):
- 13,3" LCD-backlit matryca
- Intel Core 2 Duo 2,0 GHz (3 MB L2 cache) / Intel Core 2 Duo 2,4 GHz (3 MB L2 cache)
- 2 GB 1066 MHz DDR3 RAM - Nvidia GeForce 9400M
- 160 GB dysk / 250 GB dysk - w wersji droższej jeszcze podświetlana klawira ;-)

Steve Jobs ma ciśnienie 110/70, czyli wciąż jest żywy, w przeciwieństwie do tego co inni twierdzą ;-)
I Q&A na koniec:
Q - Public: "NO BLU-RAY? :-("
A - Steve: "Blu-ray is just a bag of hurt. It's great to watch the movies, but the licensing of the tech is so complex, we're waiting till things settle down and Blu-ray takes off in the marketplace."
A2 - Phil: "We have the best HD movie and TV options in iTunes."


No to już tylko poczekać, aż nowe MBP będą w EU dostępne ;-)

Linksys NSLU2 - Flashowanie i konfiguracja

05 września 2008 o 21:56:29
Kategorie: Linux/Unix/Windows Sprzęt Techblog | 8 komentarzy
Od wczoraj jestem posiadaczem bardzo fajnego urządzonka firmy Linksys :-)
Mam na myśli Linksys NSLU2. Zabaweczka fajna, choć swoje kosztowała (298 PLN w Komputroniku. Po podłączeniu, skonfigurowaniu wstępnym stwierdziłem, że nie dość, że mało opcji to jeszcze firmware wgrany w standardzie nie miał ani Telneta ani serwera FTP. Oczywiście mnie to nieco zdrzaźniło, ale szybki telefon do Helpdesku i mi mailem wysłali najnowszy firmware (szkoda, że na stronie jest firmware sprzed 2 lat, a ten który mi wysłali mailem to sprzed pół roku jakoś). Po bojach z flashowaniem (oczywiście się okazało, że jak się ustawi nietypowy port do web gui, to nagle przestaje wstawać serwer http na tym Linksysie).
Lekko już podirytowany zabrałem się góglowanie co i jak i trafiłem na bardzo fajny projekcik, a mianowicie NSLU2-Linux. Z mnogości rozwiązań, czyli dystrybucji linuksowych lub linuksopodonych: Unslung, SlugOS, DebianSlug, GentooSlug (szkoda, że o NetBSDSlug się dowiedziałem już po wszystkim), wybrałem sobie Unslunga (przyjemny, nie zajmuje specjalnie dużo z RAMu no i zachwalają go w wielu miejscach, a możliwościami nie ustępuje nawet Debianowi) no i przyszedł czas na dalszą zabawę ...

Nietypowy firmware

Instalacja nowego firmware'u nie jest trudna. Za pierwszym razem można to zrobić na dwa sposoby:
1. Zalogować się do WebGui Linksys, w Administration -> Advanced -> Upgrade wybiera się z dysku .bin'a i flashuje.
2. W przypadku, kiedy mamy już wgrany firmware niestandardowy trzeba się lekko namęczyć, a mianowicie:
- Jeśli mamy Windowsa to instalujemy sobie oprogramowanie Sercomm, w przypadku Linuksa lub Mac OS'a instalujemy sobie Upslug2 (Mac OS). - Następnie Linksys musi wejść w tzw. Upgrade Mode, czyli wyłączamy naszego NASa, z tyłu w dziurkę oznaczoną Reset wkładamy spinacz czy inną igłę (w moim przypadku było to specjalnie spreparowane dla iPhone'a narzędzie do wyjmowania karty SIM), następnie uruchamiamy Linksysa i nie zwalniając Reseta czekamy aż dioda statusu zmieni kolor na czerwony (w moim przypadku z pomarańczowego zrobił się ciemniejszy pomarańczowy, wpadający w czerwony) co następuje po ok. 7-10 sekund, wtedy to też należy szybko zdjąć spinacz z Resetu i nasz Linksys znajduje się już w trybie Upgrade Mode.
- Teraz w przypadku Windowsa uruchamiamy Sercomm Updater'a, wybieramy Browse, następnie wybieramy naszego NSLU (na liście powinien się pojawić jego MAC adres), wybieramy Files, zaznaczamy soft, który chcemy wgrać, następnie Upgrade i po kilku minutach mamy nowy soft wrzucony. W przypadku Linuksa/OSXa robimy:
# upslug2 --target="mac_adres_nslu" --image="obraz_ktory_chcemy_wrzucic"
i też po kilku minutach mamy wgrany nowy firmware. Po całym zabiegu nasz NSLU się zrestartuje.
- Logujemy się na WebGui, sprawdzamy czy nastąpiła zmiana firmware'u i czy pojawia się opcja: Manage telnet. Jeśli tak, to wchodzimy tamże, włączamy telneta i możemy się już zalogować do naszego NSLU (konto root ma standardowe hasło: uNSLUng, które trzeba jak najszybciej zmienić).
- Teraz podłączamy urządzenie USB, na którym zainstalujemy resztę systemu (ja wybrałem starego Pendrive'a Kingstona 1GB) i podłączyłem go po czym wydałem magiczne polecenie: # unsling2 disk2 (ze względu na podłączenie do portu 2, jeśli chce ktoś podłączać do portu 1 dysk na którym będzie działał system to trzeba wpisać # unsling2 disk1), co wgrało system na drugi dysk.
- Na koniec # ipkg update, a potem już ipkg install openssh i całą resztę jaką chciałem ;-)
No i od tego momentu mogę się cieszyć systemikiem linuksowym na moim Linksysie.

Usługi

Oczywiście po tej całej zabawie ustawiłem sobie Sambę, FTP'a, SSH i mogę się cieszyć fajnym linkusikiem. W necie są całe masy howto do tego żeby zrobić z takiego NSLU istny router do zadań specjalnych (iptables, apache, mysql, postgresql, iTunes server, vlc server i co się człowiekowi żywnie podoba). Póki mam zajęcie przy robieniu stronki dla Niemiaszków to więcej się nie bawiłem. Ale obiecuję sobie, że jak tylko będę miał chwilkę czasu to pobawię się w stawianie kolejnych usług i zrobię z tego fajny serwerek do trzymania mojego pr0nu.

Koniec ...

Słowem zakończenia ... Cóż maszynka fajna, jak znajdę trochę więcej czasu to się jeszcze nią pobawię, a mam parę rzeczy które chciałbym z nią zrobić. Ot choćby printserver, logowanie SSH jedynie po kluczach i MACach, ale to jak będę miał tak ze 2 dni na zabawę ;-)

EDIT: na prośbę z komentarzy zamieszczam linka do archiwum z najnowszym firmowym softem Linksysa do NSLU2: NSLU2_V23R76.zip.

Commodore powraca do łask

03 września 2008 o 12:14:39
Kategorie: Sprzęt Techblog | 10 komentarzy
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta pierwsze komputery Commodore, ale ja miałem przyjemność być posiadaczem wspaniałego (jak na tamte czasy) Commodore 64. Ehs jak sobie przypomnę ile joysticków się popsuło z okazji gry. I ile czasu z bratem mordowaliśmy wciąż te same gry. Ehs, wracają wspomnienia z lat młodości.

A tymczasem dzisiaj na IRCu pojawia się niespodziewanie link: Commodore announces the UMMD 8010/F netbook. No myślałem, że spadnę z krzesła. Łezka w oku się kręci. Co to jakiś MacBook, taki odnowiony Commodore to dopiero lans :-)
A co w środku tego cudeńka?
- Procek 1,6 GHz
- 80 GB dysk
- 1 GB RAM
- Wifi i opcjonalnie Bluetooth
- kamerka 1,3 Mpix


Pozdro dla Ciebie Trochej :-)

Fedora 9 + Skype

25 sierpnia 2008 o 23:35:34
Kategorie: Fedora Linux/Unix/Windows Sprzęt Techblog | 9 komentarzy

Słowem wstępu

Jakiś czas temu postanowiłem na swoim lapku (Dell) przenieść się z Gentoo na Fedorę (podstawowa przyczyna: przy aktualizacji systemu wszystko się wysypywało i spędzanie kolejnych 2 dni na naprawie zaczęło mnie po prostu drażnić). Oczywiście szybko ładnie pięknie poinstalowałem (w sumie nie trwało to więcej jak pół godziny), poczytałem jakie repo sobie dodać, żeby mieć dostęp do lepszego oprogramowania niż to standardowe w repo FC (Tookie dzięki za polecenie mi SMplayer'a, jest po prostu świetny do odtwarzania filmów).
No i przyszedł czas na skype'a (nie powiem, ale myślałem, że wszystko będzie gładko i przyjemnie). Niestety po instalacji okazało się, że ten głupi system korzysta z jeszcze bardziej idiotycznego serwera dźwięku (nakładka na Alsę zwana PulseAudio) co powodowało nie działanie zarówno dźwięku przychodzącego jak i wychodzącego. No to czas było zacząć działać ... Google poda Ci pomocną dłoń i jazda:

Wpierw zapiszmy się do grupy

Otóż wpierw znalazłem info, że warto byłoby się zapisać do grupy pulseaudio:

1. Wchodzimy w "System" -> "Administracja" -> "Użytkownicy i grupy".
2. Po podaniu hasła na roota, wybieramy z listy naszego użytkownika i klikamy u góry "Właściwości".
3. W nowootwartym okienku wybieramy zakładkę "Grupy" i tam dodajemy się do grup: pulse, pulse-access, pulse-rt.
4. Potwierdzamy zmiany przez "Ok" i wychodzimy z panelu zarządzania użytkownikami.

Poprawmy PulseAudio

Wprawdzie zrobiłem to z automatu nie patrząc jak działa mi dźwięk, czy nie harczy, zrywa czy piszczy, ale wolałem nie ryzykować uszkodzenia słuchu osoby, na której testowałem działanie skype'a ;]

1. Wchodzimy do konsoli, następnie "$ su -" i jesteśmy na rócie.
2. "# vi /etc/pulse/daemon.conf" i poprawiamy wpisy:
high-priority = yes
nice-level = -11
realtime-scheduling = yes
realtime-priority = 5
resample-method = src-sinc-best-quality

3. Zapisujemy i przelogowujemy się w systemie.

Poprawmy Ustawienia Dźwięku

Coś o czym zapomniałem i coś co ostatecznie spowodowało, że skype zaczął działać poprawnie z nagrywaniem.

1. Wchodzimy do ustawień mixera (prawy górny róg, ikona głośnika, "Otwórz regulację głośności").
2. Wybieramy "Plik" -> "Zmień urządzenie" i szukamy ustawień od mikrofonu (szukać tych zaczynających się od "Capture: Alsa PCM ...") i zaznaczamy. Powinno nam automatycznie zmienić w okienku możliwości ustawień.
3. Na dole odznaczamy wyciszenie, potem obok klikamy w ikonkę korzystania z kanału "Master" i podgłaśniamy suwakami do połowy nasz mikrofonik.
4. Wychodzimy ładnie zapisując tym samym ustawienia.

Instalujemy Skype'a

Tutaj małe probemy od początku. Bo niestety, ale nie ma ani w oficjalnych, ani nieoficjalnych repo Skype'a więc pozostaje jedynie ściągnąć RPMkę i ręcznię ją zainstalować. Niestety to też nie jest takie proste, więc pomogę jak mogę ;-)

1. Wchodzimy na stronę Skype'a (www.skype.com), wchodzimy w "Download", tam wybieramy paczkę dla Fedory Core 7 (w sumie niezależnie czy wybierzemy FC7 czy FC5 i tak ściąga tą samą RPMkę).
2. "$ su -", następnie "# mv /home/greyer/Pobrane/skype.rpm /root/", dzięki czemu mamy RPMkę pod nosem.
3. "# yum localinstall skype.rpm" i tutaj się pojawił problem, bo niestety, ale brak jest klucza GPG dla tej RPMki. Także obejście tego następuje poprzez dodanie opcji --nogpg na końcu, ew. jeszcze --force jakby ciągle nie chciało:
"# yum localinstall skype.rpm --nogpg".
4. Poczekać chwileczkę i Skype już poprawnie zainstalowany jest w naszym systemie :-)

Czas na naszego bohatera, czyli SKYPE

No tutaj musiałem trochę pokombinować, ale się udało wszystko poprawnie ustawić :-)

1. Klikamy "Aplikacje" -> "Internet" -> "Skype".
2. Logujemy się na swoje konto.
3. Wchodzimy w "Opcje" (skrót Ctrl+O), szukamy pozycji "Urządzenia dźwiękowe".
4. Na stronie którą znalazłem, polecono ustawić Mikrofon na naszą kartę (w moim wypadku HDA Intel (hw:intel,0), a resztę na pulse. Niestety w moim przypadku powodowało to niemożność odtwarzania (test w postaci przycisku "Wykonaj rozmowę testową" miłym kobiecym głosikiem pozwala przetestować ustawienia), więc pozostałe również wybrałem jak mikrofon i voile'a, czyli wszystko działa jak należy :-)
5. Pozostaje zapisać ustawienia i cieszyć się nowym Skype pod FC9 ;-)

Pozdrawiam i dziękuję następującym osobom:
- o.mever z www.howtoforge.com za jego poradnik początkowy
- dolgo, za to, iż twierdził, że mi się nie uda, a jednak udało :p
- #fedora.pl za pomoc z instalacją RPMki
- Leszka za to, że zechciał robić za tester działania Skype'a ;-)

Przepraszam za błędną nazwę dystrybucji :p

Laptop + EraGSM = Internet via BlueTooth & GPRS

16 lutego 2007 o 16:02:19
Kategorie: Linux/Unix/Windows Miniblog Sprzęt Techblog | 6 komentarzy
Co by na przyszłość nie zapomnieć jak to się robi ;-)
Więc się łaczymy z numerkiem *99# wklepujemy login:hasło = eranet:eranet i buszujemy już po GPRSie ...
Frajda tak buszować po ircu mając lapka na nogach siedząc w PKSie i zmierzając do Radomia :-)

Creative Zen V Plus, czyli jak zgrywać muzykę z radia na pamięć?

08 lutego 2007 o 11:52:30
Kategorie: IT/Security Sprzęt Techblog | 5 komentarzy

No to mamy sobie takiego Creative’a Zen V Plus.
Fajny sprzęcik, bajerek niesamowity i podobno daje możliwość zgrywania z radia utworów do pamięci swojej.
Niestety ale w opcjach znaleźć tego nie można … Moje Kochanie naszukało się niemiłosiernie zarówno w instrukcji, jak i w opcjach i niestety znaleźć nie mogła. Poprosiła mnie o pomoc i … no i pupa … Przegóglowałem masę stron, szukałem na forach, pytałem znajomych, ale albo nikt nie ma tego sprzętu, albo też nikt nie ma pojęcia jak dokonać tej sztuczki. Może ktoś z Was ma ten sprzęcik, albo jakiś znajomy … ktokolwiek … bo już naprawdę powoli jest to denerwujące, że takie medium jak Internet i wszędobylska wyszukiwarka Google nie dają odpowiedzi na tak prozaiczne pytanie.

Baaa … czytając mojego joggera stwierdziła, że skoro zaglądają do mnie różnej maści informatycy to może ktoś znajdzie odpowiedź na Jej pytanie.

Reklama


Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Licencja treści: CC BY-NC | Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑
Hosted by Szary.org.